Grad bramek w końcówce spotkania. Carina Gubin zgarnia trzy punkty, pokonując Piast Żmigród

Szymon Kozica
Szymon Kozica

Wideo

Beniaminek z Gubina radzi sobie nadzwyczaj dobrze w III lidze. W minioną niedzielę Carina Gubin wygrała po raz trzeci w tych rozgrywkach. W końcu odblokowała się ofensywa, bo gubinianie na własnym stadionie strzelili aż cztery bramki! Carina Gubin przed własną publicznością pokonała Piasta Żmigród 4:1. Dwie bramki zdobył Wojciech Boksiński, po jednej dołożyli Denis Matuszewski i Cyprian Poniedziałek.

Bardzo ciekawy mecz obejrzeli kibice w Gubinie. Carina rozegrała najlepsze spotkanie w tym sezonie, a trener Grzegorz Kopernicki tak trafił ze zmianami, że rezerwowi zdobyli wszystkie bramki! Wyjątkowej urody była zwłaszcza ta, którą strzelił Cyprian Poniedziałek. Ale od początku...

Grzegorz Kopernicki, trener Cariny Gubin, tak trafił ze zmianami, że rezerwowi zdobyli wszystkie bramki! Wyjątkowej urody była zwłaszcza ta, którą strzelił Cyprian Poniedziałek

Grad bramek w końcówce spotkania. Carina Gubin zgarnia trzy ...

Carina Gubin strzela trzy bramki w siedem minut!

W pierwszej połowie gospodarze oddali dwa ładne strzały, ale po uderzeniach Victora Guimaraesa w 3 min i Macieja Diduszki w 22 min Mateusz Filipowiak zdołał odbić piłkę. Znacznie groźniej było jednak pod bramką Cariny. W 14 min Kacper Głowieńkowski koncertowo zmarnował sytuację sam na sam z Karolem Kubasiewiczem, posyłając piłkę wysoooko nad poprzeczką, a tuż przed przerwą bramkarz miejscowych przytomnym wyjściem zażegnał olbrzymie niebezpieczeństwo.

Obejrzyj wideo: Carina Gubin - Piast Żmigród 4:1 (0:0). Rzut wolny dla Cariny

W drugiej połowie mieliśmy festiwal strzelecki. W 73 min wynik meczu otworzył Denis Matuszewski, ale nie mogło być inaczej, bo Kacper Staszkowian podał mu na tacy wyśmienite „ciasteczko”. Gospodarze cieszyli się z prowadzenia ledwie dwie minuty. Daniel Stanclik precyzyjną główką pokonał Kubasiewicza.

Ale końcówka należała do Cariny, która stłamsiła rywali. W 83 min Wojciech Boksiński uderzył z prawej strony pola karnego, piłka odbiła się od obrońcy i wpadła do siatki. A to wcale nie był koniec!

W 88 min błysnął Cyprian Poniedziałek. Pognał lewą stroną boiska, nie pozwolił się przewrócić faulującemu go przeciwnikowi i przepięknie przymierzył, nie dając najmniejszych szans Filipowiakowi. Minęła ledwie minuta, gdy przyjezdnych zupełnie pogrążył Boksiński, który nie omieszkał wykorzystać kolejnego dobrego dogrania z lewego skrzydła w pole karne i przytomnego podania od Matuszewskiego.

Z trybun zaczęło dobiegać głośne „Dzię-ku-je-my! Dzię-ku-je-my!”.

Wojciech Boksiński: Walczyliśmy do końca i to się opłaciło

- Na pewno fajnie jest strzelić dwie bramki w meczu, w którym na boisko wchodziłem, jak był remis. Fajne uczucie, motywujące do dalszej pracy - cieszył się Boksiński. - Nie poddawaliśmy się, mimo że straciliśmy bramkę na 1:1, która trochę podcięła nam skrzydła. Walczyliśmy do końca i to się opłaciło.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie