Protest na granicy Gubin. Pracownicy transgraniczni oraz ich rodziny przygotowują się do protestu. Chcą zniesienia kwarantanny

Redakcja
W Gubinie mieszkańcy już szykują się do piątkowej (24 kwietnia) akcji, która ma się odbyć o godz. 19.00 na przejściu granicznym. Tam pracownicy transgraniczni oraz ich rodziny zamierzają protestować. Liczą na to, że tymi działaniami uda im się znieść kwarantannę dla osób pracujących za granicą.
W Gubinie mieszkańcy już szykują się do piątkowej (24 kwietnia) akcji, która ma się odbyć o godz. 19.00 na przejściu granicznym. Tam pracownicy transgraniczni oraz ich rodziny zamierzają protestować. Liczą na to, że tymi działaniami uda im się znieść kwarantannę dla osób pracujących za granicą. Archiwum prywatne
Protest na granicy Gubin. "Wpuśćcie nas do domu! Wpuśćcie nas do pracy!" Akcja pracowników transgranicznych oraz ich rodzin ma odbyć się w piątek, 24 kwietnia. W miastach przygranicznych mieszkańcy spotkają się na spacerze przy przejściu granicznym. Niektórzy będą dzierżyć transparenty. Zamierzają protestować. Chcą zniesienia kwarantanny dla osób pracujących za granicą. Mieszkańcy Gubina również zamierzają wziąć udział w tej akcji.

Zaczęło się od petycji. Mieszkańcy miast przygranicznych wpadli na pomysł, aby zwrócić uwagę na problemy osób pracujących za granicą oraz ich rodzin. W Gubinie na ten właśnie pomysł wpadła Paulina Jarosz. Odzew był bardzo duży. W zaledwie kilka dni podpisy i udostępnienia można było liczyć w tysiącach.

- Musieliśmy zwrócić na siebie uwagę - podkreśla P. Jarosz. - Znam kobietę, która ma bardzo chore dziecko, musi pracować w Niemczech, mąż dziecka jest w śpiączce. Jest jedynym żywicielem rodziny. Nie wie z czego ma żyć i co ma zrobić. Przecież to na płacz się zbiera.

Więcej o petycji tutaj:

Akcja przy granicy. Mieszkańcy wybiorą się na spacer

Gubińska petycja nie była jedyną, ale duża liczba podpisów nie pomogła, ponieważ osoby decydujące nie zwróciły na mieszkańców przygranicza uwagi. Dlatego zaczęły powstawać inne inicjatywy, które były coraz bardziej nagłaśniane. Na Facebooku powstała strona internetowa z wydarzeniem pod nazwą "Wpuśćcie nas do pracy! Wpuśćcie nas do domu!".

- Od momentu zamknięcia granic, wielu ludzi mieszkających na terenach przygranicznych stanęło w obliczu bardzo trudnej sytuacji - mówili organizatorzy. - Wielu pracowników straciło pracę lub stoi w obliczu jej utraty. To są problemy ludzi codziennie przekraczających granicę w drodze do pracy, ale też tych którzy chcą się udać do lekarza czy otrzymać leki.

Koordynatorzy zapraszali wszystkich do wzięcia udziału w spacerze przy granicy. - Będzie to spacer w obronie praw osób transgranicznych - zachęcali organizatorzy. Miał odbyć się w piątek, 24 kwietnia.

Więcej o akcji "Wpuśćcie nas do pracy! Wpuśćcie nas do domu!" tutaj:

Ostatecznie jednak administratorzy strony "Wpuśćcie nas do pracy! Wpuśćcie nas do domu!" zmienili charakter akcji. - Zebraliśmy opinie prawników, z których jednoznacznie wynika, że zgodnie z wprowadzonymi restrykcjami nie możemy spotkać się by wyrazić swoje niezadowolenie - wyjaśniają. - Dlatego też w trosce o Wasze bezpieczeństwo zmieniamy formułę. To spontaniczne wydarzenie, jest odpowiedzią na Wasze potrzeby, pokazało jak wielu ludzi jest dotkniętych problemem zamkniętych granic.
Proponujemy by wysłać list protestacyjny do Ministra Spraw Wewnętrznych, Premiera i Prezydenta. Kiedy każdy z was, wyśle list i te kilka tysięcy wiadomości dotrze do rządzących jest duża szansa, że to otworzy im oczy na nasz problem.

Sprawą zainteresował się kandydat na prezydenta, Szymon Hołownia

Mieszkańcy przygranicza dopięli jednak swego. Na tyle nagłośnili inicjatywy, że ich problemy zostały zauważone "wyżej". Z pracownikami transgranicznymi i ich rodzinami solidaryzuje się kandydat na prezydenta RP, Szymon Hołownia.

- 186 tysięcy osób. Tylu polskich obywateli mieszka po jednej i pracuje po drugiej stronie naszej granicy. To największa liczba pracowników transgranicznych w całej Unii Europejskiej - napisał na swoim profilu facebookowym S. Hołownia. - Licząc z rodzinami, nawet 750 tysięcy osób, pada ofiarami szczelnego zamknięcia granicy i obowiązkowej 14-dniowej kwarantanny dla pracowników transgranicznych. (...) Przyłączam się do apelu pracowników transgranicznych i ich rodzin, którzy w najbliższy piątek rozpoczynają protest i zamierzają z zastosowaniem środków ostrożności strajkować wzdłuż naszej zachodniej i południowej granicy.

Mieszkańcy przygranicznych miejscowości oraz osoby pracujące za granicą, które niekoniecznie przy niej mieszkają, liczyli na rozgłos. Piątkowa akcja ma być kulminacją. Są osoby, które nie boją się zakazów, dotyczących zgromadzeń i zamierzają się spotkać przy granicy, zachowując środki bezpieczeństwa.

W piątek będą protestować na granicy z transparentami

W Gubinie przygotowują się do akcji. Ta odbędzie się w piątek, 24 kwietnia, o godz. 19.00. Niektórzy mieszkańcy już mają przygotowane transparenty.

- Z tego co wiem, to mnóstwo osób zadeklarowało, że pojawi się przy przejściu granicznym - mówi mieszkanka Paulina Jarosz, której mąż jest zatrudniony za granicą. - Ta sprawa dotyczy wielu z nas. Wszyscy jesteśmy w trudnej sytuacji, niektórzy wręcz w tragicznej i trzeba coś z tym zrobić. Liczymy na to, że zjednoczeni przy granicy sprawimy, że rząd pozwoli nam żyć. Jeśli sytuacja się nie zmieni, to protest może być zapowiedzią zablokowania przepływu tranzytu.

Pierwsza demonstracja w Bawarii od czasu wprowadzenia ograniczeń. Niemcy domagają się otwarcia gospodarki:

Zobacz też:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie