Rodzice walczą o otwarcie basenu w Gubinie dla młodych zawodników. 135 osób podpisało się pod petycją, która wpłynęła do urzędu miasta

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Rodzice złożyli petycję z apelem o otwarcie basenu w Gubinie. Podpisało się pod nią prawie 150 osób! Archiwum prywatne
W miniony piątek, 15 stycznia do Urzędu Miejskiego w Gubinie wpłynęła petycja, pod którą podpisało się prawie 150 osób. Rodzice walczą o otwarcie basenu w Gubinie, aby ich dzieci miały możliwość uczestniczenia w zajęciach oraz trenowania w jedynej pływalni w powiecie krośnieńskim. Dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu podkreśla, że musi działać zgodnie z prawem.

- Jest możliwość, żeby nasze dzieci pływały, trenowały, rozwijały swoje umiejętności, bo można otworzyć pływalnię, ale basen w Gubinie pozostaje zamknięty - mówi Aleksandra Miechowicz, jedna z osób, która podpisała się pod wspomnianą we wstępie petycją. Jest matką dwóch małych pływaków. Jeden ćwiczy trzy razy w tygodniu, drugi dwa. Od 3,5 roku dowozi ich do Gubina na zajęcia. - Trener naszych pociech jest z nimi na pływackim obozie w Szklarskiej Porębie, miał kontrole z sanepidu i policji. Tam nie ma żadnego problemu z przeprowadzaniem zajęć, treningów...

Dzieci rodziców, którzy podpisali się pod petycją uczęszczają na prywatne zajęcia do trenera Marcina Sokalskiego, wiceprezesa lubuskiego WOPR, prowadzącego również klub pływacki "Szuwarek".

- W swoim klubie z grupy rocznika 2011 i starci mam ok. 100 zawodników. Do tego są też inni instruktorzy, którzy chcieliby prowadzić zajęcia dla swoich podopiecznych na pływalni w Gubinie - mówi trener Sokalski. - Przez krótki czas w grudniu basen przy granicy był otwarty po moich interwencjach. Obawiałem się, że zainteresowanie zajęciami w czasie pandemii zmaleje, ale było wręcz przeciwnie. To ważne, żeby dzieci regularnie pracowały nad swoimi umiejętnościami i dyrekcja basenu powinna to umożliwić.

Prawie 150 rodziców podpisało się pod petycją

Teoretycznie jakiekolwiek grupowe spotkania w czasie pandemii koronawirusa są wykluczone, zwłaszcza w trakcie kwarantanny narodowej, która została przedłużona minimum do końca miesiąca. Jednak w przypadku zajęć sportowych sprawa wygląda inaczej. Licencjonowani zawodnicy mogą trenować w obiektach sportowych z zachowaniem rygoru sanitarnego.

Na powyższej zasadzie opierają się trener Sokalski oraz rodzice dzieci, które uczęszczają na jego zajęcia. Jak czytamy w petycji: "Nasze dzieci, jako licencjonowani członkowie Polskiego Związku Pływackiego, a więc zgodnie
z uchwałą PZP, powołani do Kadry Narodowej nie tylko mogą, ale mają prawo i obowiązek uczestniczenia w zajęciach umożliwiającym im nieprzerwane podnoszenie umiejętności pływackich.
Naszym zdaniem, uniemożliwienie im uczestnictwa w zajęciach na jedynej pływalni w Powiecie Krośnieńskim jest nie tylko sprzeczne z zasadami obowiązującymi w samorządzie (pływalnia jest obiektem Miejskiego Ośrodka Sportu), ale co więcej - jest nieetyczne (oczekujemy poszukiwania argumentów i podstaw prawnych umożliwiających otwarcie pływalni, a nie przeciwwskazań). Ewentualne tłumaczenie się wysokimi kosztami utrzymania pracy pływalni będzie dla nas niezrozumiałe. Takie elementy życia społeczno-gospodarczego jak sport, kultura, nie mogą bowiem podlegać „wycenie”. Dodatkowo, pływalnie miejskie w większości są obiektami deficytowymi."

- Jest mi przykro, że zostaliśmy zmuszeni do napisania tego pismo. To nie pierwszy raz, kiedy miasto blokuje nam zajęcia na pływalni - komentuje A. Miechowicz. - A przecież jednym z głównych celów Miejskiego Ośrodka Sportu jest propagowanie kultury fizycznej...

- To jedyny basen w powiecie krośnieńskim. Ten mały basen nie przynosi dochodów dla miasta, a jego głównym źródłem utrzymania są zawodnicy klubów, którzy chcą tam trenować i dzięki nim ten basen funkcjonuje - dodaje kolejny z rodziców, Olimpia Tomczyk-Iwko. - Chcemy, żeby nasze dzieci mogły się rozwijać. To w końcu młoda kadra narodowa!

135 osób podpisało się pod powyższą petycją. Rodzice apelują, aby basen w Gubinie został otwarty w najbliższym możliwym terminie.

Licencjonowani zawodnicy są, ale jeszcze nie ma ich w systemie

Dopytujemy dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu w Gubinie, Jacka Czerepko o zaistniałą sytuację, ale ten podkreśla, że musi trzymać się przepisów.

- Jak najbardziej rozumiem trenerów oraz rodziców. Mi również zależy na tym, żeby basen mógł funkcjonować, bo prowadzimy swoje zajęcia - podkreśla dyrektor MOS w Gubinie. - Musimy jednak działać zgodnie z prawem. Wiem, że trenerzy szukają rozwiązań. WOPR już został wpisany do rejestru członków Polskiego Związku Pływackiego, ale pozostaje kwestia uzyskania licencji przez wszystkie dzieci.

A jak się okazuje, to nie jest takie proste. Głównie z tego powodu, że zgłoszenia dotyczące licencji dla młodych zawodników spływają zewsząd. - Ponadto licencję mogą otrzymać tylko dzieci z rocznika 2011 lub starsze. Konieczne są badania lekarskie. Proces się wydłuża, bo wszyscy starają się o licencje dla swoich zawodników. Obecnie zawodnicy nie widnieją w rejestrze i może jeszcze chwilę potrwać, zanim się tam pojawią. A bez tych licencji na basen wejść nie mogą... - podkreśla J. Czerepko. - Jeśli tylko to będzie możliwe i wszystko będzie zgodne z prawem, to otworzymy basen.

Otwarcie basenu nieopłacalne? Oszczędności z tarczy antykryzysowej

Jak w wielu sprawach, również w tej sprawa rozbija się o pieniądze. Trenerzy pływaccy, podobnie jak wiele innych osób, których działalność została przyblokowana przez pandemię, chcą wrócić do pracy i móc zarabiać. Dlatego teraz każdy z nich stara się zarejestrować swoich podopiecznych jako zawodników licencjonowanych. Z drugiej strony baseny korzystają z tarczy antykryzysowej i nie mogą przekroczyć pewnego pułapu dochodów, aby otrzymywać zwroty z ZUS.

- Musimy pamiętać o stronie ekonomicznej prowadzenia pływalni. Nie możemy otworzyć pływalni dla garstki osób, ponieważ pod względem ekonomicznym, to się nie opłaca. Utrzymanie basenu to są duże koszty. - podkreśla dyrektor J. Czerepko. -

Patrząc jednak na same liczby, które podała skarbnik Urzędu Miejskiego w Gubinie, Edyta Smiejan, basen mógłby być otwarty już od dzisiaj, czyli od 18 stycznia i najprawdopodobniej nie przekroczyłby dochodów, które sprawiłyby, że nie byłoby możliwości skorzystania z tarczy antykryzysowej.

- Według obecnych przepisów oraz wymogów tarczy, to Miejski Ośrodek Sportu może wystąpić o pomoc. Dochód w miesiącu w porównaniu do poprzedniego roku musi być co najmniej o 40 procent mniejszy - wyjaśnia E. Smiejan. - W grudniu basen był otwarty przez trzy tygodnie i ten pułap nie został przekroczony, więc kwalifikujemy się jeśli chodzi o pomoc z tarczy. To oznacza, opierając się na danych z grudnia, otwarcie basenu od 18 stycznia nie wpłynęłoby znacząco na dochody i wciąż MOS kwalifikowałby się do korzystania z tarczy antykryzysowej. Trzeba jednak pamiętać, że zasady i obostrzenia co chwilę się zmieniają...

To oznacza, że przeszkodą w otwarciu basenu jest obecnie tylko kwestia licencji zawodników...

Basen w Gubinie ruszy na początku lutego?

Większość basenów w naszym regionie jest obecnie zamkniętych i podobnie jak Gubin z otwarciem czekają do początku lutego. Jednym z rodzynków jest basen w Świebodzinie, który jest otwarty dla pływaków z licencją, którzy są powołani do kadry.

- Jestem jak najbardziej za otwarciem basenu w Gubinie - podkreśla J. Czerepko. - Czekam tylko na dokumenty. Jest światełko w tunelu i jeśli nie będzie żadnych zmian jeśli chodzi o obostrzenia, to na początku lutego otworzymy pływalnię.

Nowa Sól. Basen gotowy. Trwają końcowe odbiory. Kiedy popływamy?:

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie