Dawne trasy kolejowe są rozkradzione lub zniszczone. Warto je remontować? Jest pomysł, aby zrobić ścieżki rowerowe na nasypach kolejowych

Redakcja
Dawna trasa kolejowa, przebiegająca w okolicach Gubina jest obecnie rozkradziona. Odbudowana najpewniej nie zostanie, ale może zostanie na niej wykonana ścieżka rowerowa?
Dawna trasa kolejowa, przebiegająca w okolicach Gubina jest obecnie rozkradziona. Odbudowana najpewniej nie zostanie, ale może zostanie na niej wykonana ścieżka rowerowa? Gubiński Klub Rowerowy "Bidon"
Region kiedyś stał koleją. Wiele traktów kolejowych obecnie jest niewykorzystywanych. Stare trakcje są rozkradane, wiele elementów zostało zniszczonych. Czy warto je remontować? A może należałoby je wykorzystać jako... atrakcje turystyczne, przerabiając je na ścieżki rowerowe.

W tym oraz poprzednich latach pisaliśmy o przypadkach kradzieży torów dawnych tras kolejowych. Ostatnio doszło do takiej kradzieży w okolicach Pleśna (gmina Gubin).

Wiele dawnych tras kolejowych zostało zapomnianych. Kiedyś były często wykorzystywane, nawet popularne. Obecnie niszczeją, bądź są rozkradane. Czy coś powinno się z nimi zrobić?

Gubiński Klub Rowerowy "Bidon" szlakiem dawnej trasy kolejowej

Gubiński Klub Rowerowy „Bidon”, którego członkowie uprawiają turystykę rekreacyjno-rowerową odbyli podróż wzdłuż dawnej trasy kolejowej łączącej swego czasu Gubinek ze stacją Wrocław Muchobór. Ich podróż i wykonane zdjęcia dały nam odpowiedź na pytanie jak wygląda stan historycznej linii nr 275 na trasie od granicy państwa do Mierkowa w gminie Lubsko.

Najszybszy pociąg na świecie jeździł przez Gubin

Linia o której mowa to szlak, po którym kiedyś jeździł legendarny „Latający Ślązak”, czyli najszybszy pociąg na świecie w latach 30-tych ubiegłego wieku. To właśnie tędy kursował pociąg relacji Bytom – Berlin, a odcinek ten pokonywał w niespełna 5 godzin, przy czym maksymalna prędkość dochodziła do 140 km/h. Pamiętać trzeba, że największa fabryka, a zarazem duma całego Gubina, czyli LZPS „Carina” również korzystała z usług tej linii. Mowa o stałych relacjach cargo, dzięki którym buty wyjeżdżały na wschód.

Smutny widok rozkradzionej trasy kolejowej

Dwa dni wędrówki czterech podróżników z GKR „Bidon” w składzie: Paweł Tomczyk, Krzysztof Kaciunka, Robert Przyworski i Leszek Grzegorzak, rozwiały wszelkie wątpliwości co do możliwości powrotu pociągu, który mógłby kursować z Gubinka do Lubska.

Stacja „Gubinek” to obecnie parking. Budynek dworca rozpłynął się jak śnieg w odwilży, a most kolejowy, który był bramą do Europy jest na skraju katastrofy budowlanej. Około 300 m dalej w stronę Pleśna widać działania okolicznych złomiarzy.

- Torowisko zostało, ale brak na nim szyn, czasami podkładów, a idąc można zauważyć brak nasypu - mówi Paweł Tomczyk.

Stacja Gębice Gubińskie to również budynek widmo. - Widać tam także torowisko i podkłady kolejowe, niestety dzisiaj tylko straszą - opisuje Krzysztof Kaciunka. - Wszystko co piękne do lat 90-tych na tej linii można znaleźć jedynie w archiwum kolejowym, ale nie w Stargardzie Gubińskim. Niektórzy mogą powiedzieć, że oczy krwawią na widok tak skutecznej rozbiórki i ogromu zniszczeń. Niestety, jedyny budynek, który uchronił się przed destrukcją, to stacja Mierków, ale co tego skoro szyny zostały skrzętnie wyniesione przez złomiarzy.

Znikome szanse na odbudowę

Odbudowa trasy kolejowej łączącej Gubinek ze stacją Wrocław Muchobór to milionowe nakłady. Czy jest sens odbudowy tego szlaku? Kto z niego by korzystał? - Najlepszym rozwiązaniem wydaje się zlikwidowanie odcinka od Lubska do Gubina, rozebranie pozostałych szyn oraz wykorzystanie nasypy do budowy ścieżki rowerowej, jak zrobiono chociażby w okolicach Nowej Soli i Zielonej Góry - uważa P. Tomczyk. - Dla mieszkańców, którzy kochają jazdę na rowerze i turystów byłoby to zwiększenie bezpieczeństwa podróży na odcinku Gubinek–Pleśno-Czarnowice-Stargard Gubiński–Starosiedle–Jałowice-Mierków-Lubsko. A przy okazji powstałby kilkudziesięciokilometrowy szlak, których w naszym regionie, po polskiej stronie, po prostu brakuje.

Ścieżka rowerowa ma szansę powstać?

W ostatnich dniach z wnioskiem o budowę ścieżki rowerowej na odcinku Gubinek-Lubsko z wykorzystaniem infrastruktury kolejowej linii 275 wystąpił radny sejmiku województwa lubuskiego, Łukasz Mejza.

- Lokalni działacze społeczni, a także mieszkańcy regionu wielokrotnie informowali mnie o potencjale wspomnianego odcinka - mówi radny Mejza. - Ścieżka rowerowa na nasypach dawnych linii kolejowych miałaby niewątpliwe funkcję promocji turystycznej naszego regionu. Oprócz tego zachęcałaby do zdrowego trybu życia oraz zwiększyłaby bezpieczeństwo osób, podróżujących na rowerach.

- Według ekspertów nasyp kolejowy na linii 275 stanowiłby świetny podkład pod ścieżkę rowerową - dodaje Mejza. - Wnioskuję o natychmiastowe rozpoczęcie prac nad budową ścieżki rowerowej na wskazanym odcinku.

Wniosek został złożony na ostatniej sesji sejmiku województwa lubuskiego. Jak zostanie rozpatrzony? Na odpowiedź musimy poczekać.

Zobacz też:

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie